rega REGA TRZEBIATÓW 1:0 (1:0)
SPARTA WĘGORZYNO logo 2019
redarrowl 6 kolejka IV Ligi ZZPN
2019/2020   redarrowr
data 7 września 2019 g.11 ludzie   pog termo 15o
75. Sylwester Gładysz
  Kacper Sobczyk 79.  
6. Mariusz Kurczak
  Edward Tondrik 5.  
9. Daniel Kocur
zmiana Damian Dzierbicki 22.  
16.  (Sereryn Zelmachowicz)
75' Leszek Radziejewski 17.  
13. Oleksand Zhdanov   Łukasz Kupczyńśki 2.  
8. Kamil Kordowskizk   Patryk Włóka 96.  
10. Szymon Kurczakpilka   Tomasz Antczak 11. zmiana
18. Oskar Marcinkowski
  (Szymon Kochański) 9. 85'
20. Patryk Łapa
zmiana Maciej Więcekzk 23.  
2. (Rafał Maruszewski)zk 26' Wojciech Guźniczakzk 21.  
5. Przemysław Rodak
  Damian Mosiądz 20.  
14. Adam Zejfer   Daniel Romańczyk 10.
7. Adrian Rutkowski zmiana    
11. (Igor Duńczak) 70'      
           
  REGA:     SPARTA:
   

gwizdekMaciej Mazur (Koszalin)

choragiewki

Tomasz Kowalski,Grzegorz Szewczyk

 

W szóstej serii gier zawodnicy IV ligowej Sparty udali się na mecz do Trzebiatowa. Oba zespoły nie zaliczyły udanego startu w obecnych rozgrywkach i koniecznie obie jedenastki interesowała pełna pula.  W pierwszym kwadransie gry więcej okazji stworzyli sobie gospodarze, jednakże albo poprzeczka ratowała przyjezdnych lub futbolówka najzwyczajniej mijała światło bramki.  Pod drugą bramką w tym czasie przyjezdni raz próbowali zagrozić bramce miejscowych ale oddawane strzały tego dnia  były po prostu niecelne.  W 17 minucie najbliższy celu po stronie przyjezdnych był strzał Patryka Włóki ale ten również nieznacznie przeszedł obok słupka bramki. W 20 minucie pada jedyna bramka w tym spotkaniu.  Nieudana interwencja Kacpra Sobczyka spowodowała, iż miejscowi mieli możliwość kontynuowania ataku co skończyło się celnym strzałem pod poprzeczkę. W kolejnych minutach gra miała obraz raczej szarpany i chaotyczny.  Na zakończenie pierwszej części spotkania, udaną interwencją  Kacper Sobczyk zapobiegł utracie kolejnej bramki. Po zmianie stron to miejscowi nadawali ton w poczynaniach ofensywnych. Już w 47 minucie na kolejną próbę wystawiony został Sobczyk. Interweniował poprawnie. W 56 minucie dwukrotnie słupek uratował gości przed stratą kolejnych bramek. Na drugą bramkę uderzał Wojeciech Guźniczak z rzutu wolnego w 60 minucie. Niecelnie.  Dziesięć minut później z podobnej odległości  uderzał Maciej Więcek, jednak wprost w bramkarza Regi. W ostatnim kwadransie meczu co najmniej trzykrotnie próbowali podwyższyć wynik gospodarze lecz strzały oddane głową czy w wyniku przejęcia futbolówki były niecelne i ostatecznie mecz zakończył się skromną ale zasłużoną wygraną gospodarzy.